Powrot do bloga

5 kosztownych błędów Polaków inwestujących w nieruchomości w Tajlandii

Varsovia EstateOpublikowano 18 marca 20262 min czytania

Każdego roku setki Polaków tracą pieniądze w Tajlandii - nie z powodu złego rynku, lecz własnych błędów. Oto pięć najczęstszych.

Dlaczego Polacy tracą pieniądze na nieruchomościach w Tajlandii?

1. Kupno ziemi na swoje nazwisko. Prawo tajlandzkie zabrania cudzoziemcom posiadania gruntu. Polacy omijają to, rejestrując firmę z figurantami - co jest nielegalne i grozi konfiskatą.

2. Ignorowanie limitu 49%. W kondominium obcokrajowcy mogą posiadać maksymalnie 49% powierzchni budynku. Przekroczenie tego limitu uniemożliwia rejestrację freehold.

3. Brak due diligence dewelopera. Według danych branżowych, co roku kilka projektów w Pattaya i na Phuket zostaje porzuconych. Sprawdzenie EIA (oceny oddziaływania na środowisko) i pozwoleń budowlanych jest kluczowe.

4. Transfer środków bez Foreign Exchange Transaction Form. Bez tego dokumentu z banku nie zarejestrujesz własności na siebie. Pieniądze muszą wpłynąć z zagranicy w walucie obcej.

5. Przeszacowanie rentowności najmu. Wielu Polaków liczy na 8-10% rocznie. Realne stopy zwrotu z najmu w Bangkoku to 4-5% brutto według raportów rynkowych z 2024 r.

Jak uniknąć tych błędów?

  • Zatrudnij niezależnego prawnika - nie korzystaj z prawnika dewelopera
  • Zawsze przelewaj środki przez oficjalny kanał bankowy
  • Weryfikuj tytuł własności w lokalnym Land Office
  • Kupuj tylko w budynkach z wolnym limitem zagranicznym

Kluczowa rada: zanim podpiszesz cokolwiek, zainwestuj 30 000 THB w niezależną opinię prawną. To ułamek wartości nieruchomości, który może uratować całą inwestycję.

Otrzymaj spersonalizowane oferty nieruchomości

Nasz doradca przygotuje podborke nieruchomości dopasowanych do Twoich kryteriów i budżetu.

  • 3-5 wybranych nieruchomości dopasowanych do Twoich kryteriów
  • Pełna analiza kosztów i potencjału inwestycyjnego
  • Bezpłatna konsultacja z dedykowanym doradcą

Powiazane artykuly